NAJCZĘSTSZE OBJAWY

Zdrowie » NAJCZĘSTSZE OBJAWY

Najczęstsze objawy w chorobach żołądka i jelit to: brak łaknienia, wymioty, zaparcie stolca, wolne stolce, krew w stolcach i bóle brzucha. Często występują one pojedynczo, nierzadko jednak i zespołowo. Brak łaknienia. Zdrowe i prawidłowo odżywiane dziecko ma dobry apetyt. Brak łaknienia może zależeć nie tylko od tego, co się dzieje w przewodzie pokarmowym, ale i od stanu innych narządów. Dzieci w przebiegu chorób gorączkowych na ogół tracą apetyt. Wielkość łaknienia dziecka w zasadzie jest proporcjonalna do napięcia procesów przemiany materii. Stąd prawidłowe łaknienie może być różne u różnych dzieci, u tego samego dziecka w różnych okresach rozwojowych, różnych porach roku, a nawet w różnych porach dnia. Tu się często kryje źródło błędów, jakie popełniają rodzice przy ocenie łaknienia u dzieci. Przeżycia natury emocjonalnej mogą wpływać deprymująco na łaknienie dziecka.

Wymioty są złożonym aktem odruchowym. Mogą je wyzwalać bodźce z różnych narządów układu pokarmowego i innych, np. wymioty mózgowe. W klinice mają znaczenie wymioty obfite, uporczywe i trudne do opanowania. Takie wymioty mogą powodować zaburzenia przyrostu wagi ciała i gospodarki wodno-elektrolitowej i zagrażać życiu dziecka. Wymioty przypadkowe - z przejedzenia, zakrztuszenia się, kaszlu -- nie mają większego znaczenia klinicznego występują tym łatwiej, im dziecko jest młodsze.

Tak zwane ulewanie nie jest równoznaczne z wymiotami. Ulewanie jest związane z wiotkością części wpustowej żołądka, co specjalnie często występuje u niemowląt. Wzrost ciśnienia w żołądku, spowodawany czy to nadmiernym posiłkiem, czy połknięciem zbyt dużej ilości powietrza, czy wadliwą pozycją dziecka, łatwo doprowadza do sforsowania zwieracza wpustu i wylewania się masy pokarmowej z żołądka. Przeżuwanie (ruminacja), tak samo jak ulewanie, nie jest równoznaczne z wymiotami. Ruminacja u dzieci występuje bardzo rzadko. Przyczyna jej jest nie znana.

Nieprawidłowe stolce. O prawidłowych stolcach u noworodka i niemowlęcia była już mowa. Już pod koniec pierwszego roku życia dziecko ma przeważnie jeden stolec dziennie. O biegunkach czy zaparciu decyduje w pierwszym rzędzie nie ilość, a jakość stolca. Gdy stolec zawiera dużo śluzu, mówimy o stolcach śluzowych. Większą ilość śluzu spotyka się w tzw. stolcach głodowych, po środkach czyszczących i w stanach zapalnych jelit, zwłaszcza grubego. W zapaleniu jelita grubego stolce mogą zawierać tak dużo śluzu, że przypominają swoim wyglądem galaretkę.

Nadmiar tłuszczu w stolcach ujawnia się w dwu postaciach: stolców zmydlonych, o których już była mowa i stolców tłuszczowych. W pierwszych zawarte w nich tłuszcze są w postaci mydeł, w drugich - w postaci nie strawionego tłuszczu obojętnego. Domieszka krwi w stolcach może być następstwem tych czy innych zmian w błonie śluzowej przewodu pokarmowego, może jednak pochodzić i spoza ustroju dziecka, jak to ma miejsce przy ssaniu z pękniętych brodawek matki. Krew strawiona nadaje stolcom czarny kolor. Stąd duże krwotoki z przełyku, żołądka, dwunastnicy powodują tzw. stolce smoliste. Częściowo strawiona krew zabarwia stolce na czerwonoczarno. Krew nie nadtrawiona. np. z grubego jelita, daje w stolcach domieszkę krwi nie zmienionej. Gdy ilość krwi w wypróżnieniach jest duża, mówimy o krwawych stolcach. Gdy ją można stwierdzić tylko chemicznie, mówimy o krwi utajonej w stolcach.

Gdy mowa o krwi w stolcach, nie wolno zapominać, że niektóre jarzyny (buraczki) zabarwiają stolec na czerwono, a niektóre leki, jak żelazo, bizmut - na czarno. O zaparciu mówimy, gdy stolec jest suchy, twardy i gdy dziecko go oddaje z pewnym trudem. Przyczyną zaparcia może być ilościowe lub jakościowe głodzenie dziecka, wady rozwojowe jelita grubego, stany spastyczne zwieracza odbytu, złe nawyki.

Dawnymi czasy ilościowe głodzenie niemowlęcia było najczęściej przyczyną zaparcia stolca. Dziś spotyka się je rzadko. Stolce niemowlęcia głodzonego są skąpe, ciemne, z mniejszą lub większą ilością śluzu, przypominające czasem smółkę. Wobec małej ilości masy kałowej niektórzy mówią o rzekomym zaparciu głodzonego niemowlęcia. Niektóre jednak niemowlęta reagują na głód wolnymi stolcami, a nawet i wymiotami. Jakościowe głodzenie dziecka, jako przyczyna zaparcia, sprowadza się do niewłaściwego składu pożywienia, w którym przeważnie brak jarzyn i owoców lub czasem, gdy jarzyny i owoce są nadmiernie rozdrobnione.

W zaparciu nawykowym najczęściej chodzi o błędy natury wychowawczej. Nieprzyzwyczajanie dziecka do załatwiania się o tej samej porze dnia może doprowadzić do wstrzymywania się od oddawania stolca i do zaparcia. Naturalny odruch defekacji może być zahamowany i wtedy, gdy przyzwyczailiśmy dziecko do oddawania stolca za pomocą czopków lub czyszczących lewatyw. Gdy oddawanie stolca jest bolesne, dziecko boi się nocniczka i wstrzymuje stolec. Ten stan rzeczy może się utrwalić w postaci nawykowego zaparcia i pozostać nawet wtedy, gdy akt defekacji przestał być bolesny.

Na bóle brzucha Skarżą się i umieją je zlokalizować tylko starsze dzieci. U niemowląt na bóle brzucha może wskazywać ich rozdrażnienie, niepokój, plącz. Bóle brzucha często są objawem banalnym, jak to ma miejsce np. w większości stanów biegunkowych u dzieci lub w przypadkach stosowania w nadmiarze pokarmów rozdymających. Mogą być jednak i objawem o dużym znaczeniu klinicznym. Tak właśnie jest, gdy występują one jako objaw ostrego zapalenia wyrostka robaczkowego, zapalenia otrzewnej lub niedrożności jelit. Dotąd była mowa o bólach brzucha jako o objawie subiektywnym, niezależnym od badającego. W pewnych jednak okolicznościach wywołanie reakcji bólowej przy badaniu brzucha należy do powszechnie uznanych metod badania. Tak np. postępujemy w ostrym zapaleniu wyrostka, w zapaleniu otrzewnej, gdy uciskamy przednią ścianę jamy brzusznej i gdy nagle odrywamy rękę od uciśniętego brzucha tak samo postępujemy, gdy badając per rectum docieramy palcem do okolicy chorego wyrostka lub guza zapalnego i powodujemy ból.

Reasumując należy przyjąć, że nagłe wystąpienie u dziecka, zwłaszcza dotąd zdrowego, bólów brzucha stanowi objaw bardzo poważny, nad którym otoczeniu dziecka nie wolno przejść do porządku dziennego.